Rowerowa rekreacja - sobota , 4 września

Rowerowa przejażdżka po sobotnim obiedzie, może być ciekawą formułą aktywnego relaksu. Propozycję taką kieruje do wszystkich zainteresowanych Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Mając trochę doświadczeń w organizacji podobnych rajdów, wychodzimy jako Klub naprzeciw temu pomysłowi, służąc pomocą, i przy okazji korzystając z możliwości kolejnego spotkania z przyjaciółmi i z kontaktu z przyrodą. Dwudziestokilometrową wycieczkę prowadzoną, o ile pogoda pozwoli, leśnymi ścieżkami naszej gminy (mapa tutaj), zakończymy ogniskiem, na które organizator przygotował odpowiedni prowiant. Szczególne zaproszenie skierowane jest do tych, którzy pomagali w organizacji jubileuszowej Przełajowej Ósemki. Spotykamy się o godzinie 15.00, na parkingu przy ul. Sienkiewicza, naprzeciw budynku plebani. Zapraszamy.

4_08_min.jpg

Komentarze [1] 1 września 2010 22:37 Dodał: krzysztof

Dookoła gminy Przystajń - rajd rowerowy 5 wrzesień 2010

Lokalna Grupa Działania “Zielony Wierzchołek Śląska”, zaprasza na przedostatnią wycieczkę rowerową, z cyklu imprez promujących gminy powiatu kłobuckiego. Tym razem rajd poprowadzono śladem najciekawszych miejsc gminy Przystajń. Więcej informacji można znaleźć na Częstochowskim Forum Rowerowym, w ostatnim wpisie. Jadąc rowerami z Blachowni, trzeba pokonać tę samą trasę co do Panek, a później jeszcze ok 6 kilometrów drogą w kierunku Olesna.

lgd_prz_min.jpg
Komentarze [0] 31 sierpnia 2010 16:57 Dodał: krzysztof

Przełajowa Ósemka 2010

Jubileusze zwykle prowokują do refleksji i podsumowań. Gdy wiążą się z historią, która toczy się ścieżkami naszych doświadczeń, trzeba czasu na chłodne spojrzenie i obiektywną ocenę. Gdy brak nam dystansu, dominują  emocje  i obrazy złożone z nie uporządkowanych wrażeń. Tak będzie, sięgając wspomnieniem ledwie minionego dnia. Bo przecież to wczoraj… . Wczoraj jeszcze pracowaliśmy, przebiegliśmy 8 kilometrów i znów pracowaliśmy. Tak zwyczajnie, jak w każdy z dziesięciu dni, które w ostatnich czterech latach były poświęcone imprezom biegowym w Blachowni. Ten ostatni - sierpniowa niedziela 2010 roku, gospodarz Dziesiątej Przełajowej Ósemki, zapisze się w pamięci zmienną, nie spotykaną dotąd pogodą i liczną frekwencją. Szczegóły organizacyjne, statystyki, logistyczne ciekawostki i sprawozdanie z imprezy będą niebawem dostępne na stronie domowej zawodów. Obecnie można już przejrzeć tabele z wynikami zamieszczone na portalu www.maratonypolskie.pl oraz fotograficzne reportaże, dostępne pod tym linkiem, i ułożone w dziewięciu galeriach. Tutaj oferujemy do pobrania ponad godzinny film rejestrujący przebieg imprezy i skonwertowany do formatu obsługiwanego również przez urządzenia mobilne (telefony komórkowe, palmtopy itp) . Autorowi Mariuszowi Koniecznemu dziękujemy za nagranie materiału i jego udostępnienie informując, że dokument ten w pełnej rozdzielczości i optymalnej jakości jest w posiadaniu organizatorów Przełajowej Ósemki. W razie problemów z odtwarzaniem na komputerze, sugeruję zainstalowanie playera dostępnego pod tym linkiem.

p_8_2010_min.jpg

Otwierając kolejne galerie autorstwa Jerzego Walaszczyka, Andrzeja Grucy, Agnieszki, Karola i Krzysztofa Parkitnych, zdjęcia w liczbie ponad 800 można najlepiej oglądać w formie  pokazu slajdów na pełnym ekranie monitora (po naciśnięciu klawisza F11)
Czytaj dalej ›

Komentarze [1] 30 sierpnia 2010 21:22 Dodał: krzysztof

Pogranicze Tatr Wysokich i Bielskich - 18 wrzesień 2010

Tegoroczne poznawanie Tatr, moglibyśmy zakończyć, żegnając się z nimi i z latem, na szlaku prowadzącym dolinami miedzy pasmem Tatr Bielskich i Wysokich. Byłby to kolejny wyjazd na Słowację. Pomysłodawcą tej trasy jest Lucjan Ślęzak. Na mapie dostępnej tutaj można prześledzić jej przebieg (podświetlenie różowym markerem). Wycieczka nie jest bardzo wymagająca (profil dostępny tutaj), ani też nadmiernie długa (ok. 20 km), a obfituje w urokliwe widoki i przepiękne zakątki, z taflami górskich stawów i rwących potoków. Szacowany czas przejścia, w zależności od źródła wynosi od 6 do 8 godzin. Już same nazwy geograficzne mijanych miejsc prowokują do ich poznania - Dolina Białych Stawów, Zielony Staw Kieżmarskim, Dolina Zadnich Koperszadów, Dolina Jaworowa. Można ją również prześledzić i obejrzeć prezentowane fotografie, uruchamiając plik pobrany tutaj, po zainstalowaniu aplikacji Google Earth. Dla urządzeń GPS, aktywując ten link, można pobrać ślad w formatach gpx i plt. Na termin wyjazdu proponuję sobotę 18 września, godz 4.00. Koszt transportu będzie zależny od liczby zainteresowanych wyjazdem i dostępnego na ten termin busa. Szacunkowo ok 60 - 65 zł. Kolejne informacje będą pojawiać się tutaj sukcesywnie.

koper_min.jpg

Komentarze [0] 20 sierpnia 2010 23:54 Dodał: krzysztof

Szczytami Tatr Zachodnich - 14 sierpień 2010

Giewont, Rysy, Kasprowy, Morskie Oko, to miejsca w Polskich Tatrach, niemal zadeptane liczną rzeszą odwiedzających je turystów. Bezpośredni, intymny kontakt ze światem gór, wyzwolony z obciążenia cywilizacyjnym chaosem, jest na tych szlakach trudny do przeżywania. Ale można pójść nieco dalej od Zakopanego, gdzie kryje się równe, a może nawet jeszcze większe piękno. Może trzeba wcześniej się zbudzić, powędrować rankiem chłodną doliną i wspinać się rozmiękłą po deszczu ścieżką. Może wtedy warto wyciszyć nieodłączne szarej codzienności emocje i przygotować zmysły do odbioru wrażeń niezwykłych. Z taką myślą i my powędrowaliśmy wzdłuż Doliny i dalej, zostawiając za sobą zgiełk, by stanąć u wrót łańcucha szczytów, zwanych pasmem Tatr Zachodnich.

zapraszam do galerii

Pozostali autorzy albumów fotograficznych, zapraszają do swoich galerii : Jerzy Walaszczyk, Piotr Zaremba, Zbyszek Kozak, Witold Strąk
Czytaj dalej ›

Komentarze [3] 26 lipca 2010 18:50 Dodał: krzysztof

Świat wokół nas…?

Otwórzmy szerzej oczy by zamyślić się. Choć na chwilę. Spojrzeć na przemykające obok obrazy świata. By dać się uwieść słowom strojnym w rymy, niesionym rytmem muzyki. By spróbować znaleźć odpowiedź na odwieczne pytanie o sens człowieczeństwa.

s40_min.jpg

Czytaj dalej ›

Komentarze [3] 26 lipca 2010 17:00 Dodał: krzysztof

Alpejski trekking i coś więcej

Przyszła pełnia lata i niemal pewne, że nasi przyjaciele kolejny raz powspinanią się w Alpach. Właśnie już tam są i przesyłają - obok pozdrowień - SMS-owe informacje, stanowiące swoisty, reporterski dziennik wyprawy. Za aprobatą autora, ks. Jacka zamieszczam poniżej chronologicznie nadsyłane komunikaty. Chciałoby się odpisać, że zazdrościmy im tych pięknych chwil. Może kiedyś i nam przydarzy się choćby spacer po alpejskich ścieżkach. Tymczasem życzymy wspaniałego przeżywania wspinaczkowych emocji i szczęśliwego powrotu.

Nasze życzenia zostały spełnione. Mont Blanc zdobyty, a poza tym wrażeń i wspaniałych chwil spędzonych na graniach rozświetlonych promieniami słońca, wschodzącego spod oceanu obłoków kryjących doliny, co niemiara. Alpejczycy dziękują za pozdrowienia i zapraszają do obejrzenia galerii fotografii dokumentujących wyprawę.

alpy_2010_min.jpg
Czytaj dalej ›

Komentarze [0] 26 lipca 2010 16:55 Dodał: krzysztof

Dookoła gminy Panki - rajd rowerowy 1 sierpień 2010

Lokalna Grupa Działania - Zielony Wierzchołek Śląska zorganizowała w niedzielę, 1-go sierpnia,  szóstą wycieczkę rowerową, promującą powiat kłobucki. Tym razem wędrowaliśmy ścieżkami gminy Panki. Jak zwykle można było poznać wiele ciekawych miejsc, często nieznanych nawet mieszkańcom nieodległych miejscowości. Coraz większa liczebność uczestników rajdów LGD dowodzi o potrzebie organizowania takich imprez. Tym bardziej, że wycieczki są perfekcyjnie przygotowane logistycznie i każdorazowo dokumentowane folderami, mapą i opisem szlaku ( w formie drukowanej i elektronicznej publikowanej na Częstochowskim Forum Rowerowym). Dokumentację fotograficzną udostępnia Forum Rowerowe oraz nasza klubowa galeria.

lgd_panki_min.jpg

Komentarze [1] 26 lipca 2010 11:25 Dodał: krzysztof

Ze Słowacji przez Polski Grzebień - 17 lipiec 2010

Tyle wyrzeczeń i trudu. Pobudka w „środku nocy”, kilkuset kilometrowa podróż, dźwiganie ciężkiego plecaka i w końcu mozolna wspinaczka. Krok za krokiem w słonecznej spiekocie. Wyżej i wyżej. Kto nie gościł w wysokich górach, ma prawo zamyślić się nad sensem takiej recepty na relaks. Kiedy jednak przełamie niechęć, pokona słabości i stanie pośród skalistych turni, spoglądając w przepastną otchłań  doliny, serce bezwiednie zawoła – Boże nie skąp zdrowia, i daj siłę by tu powrócić. To czarodziejska kraina, choć turystyczne mapy opisują ja pretensjonalnym określeniem Wysokie Tatry.

pol_grzeb_min.jpg

W uzupełnieniu do galerii fotografii : profil przebytej trasymapa, fotki Piotra Zaremby, fotki Zbyszka Kozaka oraz moje, nieco inne spojrzenie na te same obrazy
Czytaj dalej ›

Komentarze [6] 19 lipca 2010 21:30 Dodał: krzysztof

Dookoła gminy Popów - wycieczka rowerowa 11 lipiec 2010

Upalny poranek nie zniechęcił rowerzystów do przyjazdu na kolejny, niedzielny rajd, tym razem poprowadzony wokół gminy Popów. Organizatorzy – LGD „Zielony Zakątek Śląska”, trafnie przewidując pogodę, zaproponowali trasę prowadzącą zacienionymi drogami, wybierając na miejsca postoju nabrzeża  przepływających przez gminę rzek : Liswarty i Warty. Postarali się również, by odwiedzić najpiękniejsze zakątki, poznać historię regionu i dotrzeć do obiektów sakralnych i technicznych (młyn, mosty ), wartych poznania. Widoki łanów zbóż, skapanych żarem lipcowego słońca, rozpostartych pod błękitnym niebem, przypominały obrazy zapisane dziecięcą pamięcią, sięgającą do rycin z elementarza. W ten skwarny dzień poznaliśmy kolejny zakątek powiatu kłobuckiego i dane nam było doświadczyć dowodów gościnności jego gospodarzy. Zapewne wielu z nas przyjedzie tutaj ponownie czy to na grzybobranie, czy na biwak nad rzeką, czy też na chwilę refleksji pośród kalwaryjskich kapliczek w Wąsoszy. Foldery przekazane przez organizatorów ułatwią to zadanie. Tym, którzy z nami nie dojechali do Popowa, pozostaje do przejrzenia dokumentacja imprezy dostępna na forum rowerowym oraz galeria fotografii, opisująca obrazami to rekreacyjne spotkanie. I w tym miejscu , jakby na marginesie wydarzeń, snuje się refleksja, że gdyby nie pasja Andrzeja Siwińskiego, którą przez lata dzielił się z nami zapraszając na rowerowe wyprawy po Ziemi Częstochowskiej, nie byłoby nas tutaj, a wielkie grillowanie na koniec rajdu, nie byłoby tak radosne, bo stół i biesiadę najpiękniej dzieli się z przyjaciółmi, których o ile byłoby mniej, gdybyśmy nie spotkali się kiedyś w peletonie Pana Andrzeja.

lgd_popow_mmin.jpg
Komentarze [0] 6 lipca 2010 23:18 Dodał: krzysztof

Ojców i okolice – wycieczka rowerowa, 3 lipiec 2010

Jurajskie widoki nie są nam obce, ale trzeba przyznać, że te, które zdobią okolice Ojcowa można ocenić jako najpiękniejsze. Trasa rowerowej wycieczki, którą przygotowali Jadzia i Radek Kostrzewowie, w ramach imprez organizowanych przez Częstochowską Grupę Rowerową, w pełni potwierdziła tę prawdę. Skąpane w letnim słońcu wapienne ostańce skrzyły się bielą, pośród zieleni drzew a ich kształty wyzwalały w wyobraźni ciekawe skojarzenia. Za każdym załomem skały, niemal za każdym zakrętem, otwierał się nowy widok. Chciałoby się, co chwila zsiadać z roweru, by go skadrować w wizjerze aparatu. Mimo oczywistej prawdy, że rower daje poczucie wolności i naturalnego kontaktu z przyrodą, w tym zakątku Małopolski lepiej wędrować piechotą. Będzie więcej czasu na smakowanie darów natury. Ten fakt, również został uwzględniony w projekcie wycieczki, gdyż jej fragment, prowadzący przez Górę Okopy, przebyliśmy piechotą. Warto było trochę się powspinać, aby spojrzeć z wysoka na dolinę Prądnika i na wzgórza otaczające Ojców. Skoro są wzniesienia, będą podjazdy i zjazdy, a te towarzyszyły nam wzdłuż całej trasy. Były ciekawym doświadczeniem pomykania z prędkością blisko 60 km/godz, lub ślamazarnego wtaczania się po stromiźnie, niczym raczkujące niemowlę. Były też niespodzianki, jak choćby niemożność  przebycia Doliny Kluczwody. Woda w niej rzeczywiście kluczyła i to tak skutecznie, że szlak stał się niemożliwy do przebrnięcia. Ale nie ma tego złego…, bo gdy z konieczności wybraliśmy nową drogę do stacji kolejowej, ze wzgórza rozpostarł się przepastny widok, sięgający z nad Krakowa, aż po Beskidy, z górującą na horyzoncie Babią Górą. Całą trasę rowerową, wraz z jej profilem wysokościowym można prześledzić na mapie, a z dokumentacją fotograficzną zapoznać się, wchodząc do galerii zdjęć.

ojcow_min1.jpg

Komentarze [0] 5 lipca 2010 19:06 Dodał: krzysztof

Wycieczka rowerowa na Górę Św. Anny - 26 czerwiec 2010

Dwa lata temu, z pewną rezerwą proponowałem jednodniową wycieczkę rowerową na dystansie 150, a może i więcej kilometrów. Czas biegł bezowocnie i dopiero trzy tygodnie temu, niektórzy z nas, w drodze do Kamienia Śląskiego taki plan zrealizowali. Jadąc na Górę Świętej Anny poprawiliśmy ten wynik, pokonując barierę 200 kilometrów “przepedałowanych” jednego dnia. Statystyki i łamanie barier ludzkiej ułomności daje okazję do zadowolenia, ale najważniejsza jest radość odkrywania nowych miejsc i ich poznawanie. Jak dochodzi do tego jeszcze coś dla ducha, przyjemność z wyjazdu staje się pełniejsza. Tak też było w ostatnią sobotę czerwca. Nim dotarliśmy do Zdzieszowic, gdzie reszta grupy dojechała pociągiem, poranek przywitał nas chłodną,  przyjazną rowerową pogodą. Dzięki temu, podróżując ze średnią prędkością ok. 23 km/h, już przed dziewiątą  spacerowaliśmy po Zdzieszowickim rynku, a na licznikach pojawiły się 83 kilometry pokonanej drogi. Po przyjeździe pociągu z Opola, rozpoczęła się prawdziwa wycieczka i zwiedzanie. Po kilku kilometrach była Żyrowa z pałacem o historii sięgającej kilkuset stuleci. Nieco później Sanktuarium na Górze Św. Anny, skalny amfiteatr, Strzelce Opolskie z ruinami pałacu, Jemielnica z cysterskim zespołem klasztornym, którego początki sięgają XII wieku, Centawa z kościołem z 1253 roku,  Wielowieś, Tworóg, Brusiek, Koszęcin. Po drodze urocze krajobrazy i przydrożne kapliczki, w których można było napotkać ciekawe figury, dziś prawie zapomnianego św. Jana Nepomucena. Starczyło jeszcze czasu, żeby zajrzeć na świąteczny piknik w Koszęcinie i w Konopiskach. Trasę wycieczki można prześledzić na mapie a dokumentację fotograficzną obejrzeć w galeriach zdjęć : poniżej oraz autorstwa W. Strąka.

gsa_min.jpg

Komentarze [3] 28 czerwca 2010 22:13 Dodał: krzysztof

Dookoła gminy Opatów - wycieczka rowerowa 27.06.2010

Warszawskie salony toczą uczone dysputy o Mikołaju z Wilkowiecka - ” pierwszym reżyserze Rzeczypospolitej”. Ambitniejsze wydawnictwa kartograficzne nazywają Jurę Krakowsko-Częstochowską, Krakowsko - Wieluńską. A my, nie bardzo zdajemy sobie sprawę, że sami możemy zdobyć wiele z tej wiedzy, odwiedzając leżącą nieopodal Kłobucka gminę Opatów. Tam właśnie LGD Zielony Wierzchołek Śląska zaprosiła miłośników turystyki rowerowej na kolejny rajd, promujący walory turystyczne i dorobek tego regionu. Mapa przebytej trasy wraz z jej opisem jest dostępna na stronie Częstochowskiego Forum Rowerowego. Dopełnieniem tych informacji jest dokumentacja fotograficzna zamieszczona w naszej galerii, w galerii J. Walaszczyka oraz linkowana z Częstochowskiego Forum

opatow1_min.jpg

Następny etap rajdu Dookoła Zielonego Wierzchołka Śląska zawita do gminy Popów w niedzielę 11 lipca.

Komentarze [0] 24 czerwca 2010 17:15 Dodał: krzysztof

Wycieczka rowerowa dookoła gminy Wręczyca Wielka - 13 czerwca 2010

Rajd rowerowy w „ W osiem dni dookoła Zielonego Wierzchołka Śląska”, kolejnym, III-cim etapem, zawitał 13 czerwca do gminy Wręczyca. Organizatorzy, reprezentujący Lokalną Grupę Działania oraz władze gminy poczynili wiele starań, by impreza była atrakcyjna i dała możliwość poznania najciekawszych miejsc administrowanego obszaru. Doskonała na rowerowy relaks pogoda, sprzyjała licznej frekwencji, sięgającej blisko 90 rowerzystów.  Znaczącym dla tego dnia, stało się nie zapowiadane spotkanie z p. Andrzejem Siwińskim, które wyzwoliło wspomnienia niedzielnych wycieczek, przez niego organizowanych. Nie sposób zapomnieć tamtych dni, tym bardziej, że pośród dzisiejszych uczestników rajdu, ogromna większość to osoby, które wówczas zachęcił i przekonał do tej formy spędzania wolnego czasu. Przez lata, rowerowe włóczęgi wyzwoliły również potrzebę wzajemnego kontaktu ludzi o zbliżonych osobowościach i zamiłowaniach. W te oczekiwania doskonale wpisuje się projekt LGD, oferujący wspólne wędrowanie połączone z promocją regionu i atrakcyjnie spędzony świąteczny czas. Kolejna wycieczka, planowana za dwa tygodnie - 27 czerwca, zostanie poprowadzona przez urokliwe zakątki gminy  Opatów. Mapa przebytej na 3-cim etapie trasy, autorstwa Krzysztofa Świtalskiego, oraz folder opisujący szczegóły projektu, do pobrania tutaj.

lgd_wreczyca_minn.jpg

Komentarze [0] 7 czerwca 2010 23:03 Dodał: krzysztof

Wycieczka rowerowa - Kamień Śląski, 5 czerwca 2010

Gdyby cofnąć czas o dwa, trzy minione lat i tak jak dziś, stanąć u wrót Sanktuarium św. Jacka w Kamieniu Śląskim rowerową pielgrzymką, z naszym klubowym kapelanem – ks. Jackiem…. Gdyby….. Wtedy brakowało doświadczenia i odwagi. A dziś, gdy są śmiałkowie do pokonania rowerem tej drogi, nawet w obie strony, pozostaje pamięć, która w dowód przyjaźni pozwala nam prosić patrona tego niezwykłego miejsca o opiekę nad gaszyńskim kościółkiem i jego proboszczem. Patrząc na wizerunek świętego zdobiący skromy ołtarz, ufam, że św. Jacek tak, jak nie szczędził sił, by z pożogi ognia trawiącego kijowską świątynię uratować Najświętszy Sakrament i kamienny posąg Maryi, tak i teraz zechcesz obdarzyć łaskami tych, na których Matka Chrystusa spogląda promiennym obliczem w podwieluńskim kościółku. Proszę, by i nam przymnożył wiary, a gaszyńskiemu proboszczowi, pozwolił się cieszyć duchowym i materialnym dobrem. Historia tutaj zapisana w księgach i ludzkich sercach, mówi o cudach i błogosławieństwie. Niechby i nam i naszym bliskim, wsparcie św. Jacka prostowało ścieżki życia, dało poczucie bezpieczeństwa i otworzyło serca na wartości, które pozwolą przetrwać w cywilizacyjnym chaosie.

kam_min.jpg

Czytaj dalej ›

Komentarze [1] 31 maja 2010 08:44 Dodał: krzysztof

Z Lachowic do Skawicy - beskidzki spacer, 29 maj 2010

Ostatnią sobotę maja spędziliśmy na szlakach turystycznych Beskidu Żywieckiego. Wędrówka miała swój początek w miejscowości Lachowice, a kończyła się na pograniczu Zawoi i Skawicy. Droga prowadziła malowniczymi ścieżkami Pasma Jałowieckiego. Trasę  można prześledzić na : mapie turystycznej (zakreślona szarym markerem) oraz na jej profilu wysokościowym. Jak na górskie wędrowanie,  nie wymagała włożenia wielkiego wysiłku, choć po obfitych opadach, miejscami na  ścieżkach zalegało błoto. Łącznie przeszliśmy około 19 kilometrów. Pogoda sprawiła miłą niespodziankę, szczędząc nam mimo złych prognoz, deszczowych doświadczeń. Jak widać na zdjęciach zamieszczonych w galeriach, można było delektować się pięknymi krajobrazami Beskidów. Napotkaliśmy również ciekawe obiekty sakralne, jak choćby XVIII-to wieczny kościół w Lachowicach, będący zabytkiem klasy zero, w którym można było zatrzymać się na modlitwę i zwiedzanie jego pięknego wnętrza. Krótki postój w czasie dojazdu, pozwolił spędzić kilka chwil w Wadowicach i odwiedzić tak bliską Ojcu św. Janowi Pawłowi II, miejscową bazylikę. Do wątków, związanych z górskim pielgrzymowaniem polskiego papieża, nawiązywała również nasza wędrówka, gdyż wyznaczony szlak biegł ścieżkami, na których wiele lat temu bywał Jan Paweł II. W Siwcówce, do której dotarliśmy z Lachowic, arcybiskup Karol Wojtyła spotykał się wielokrotnie z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Poznaliśmy te miejsca, chłonąc wiosenne klimaty Beskidów i piękno górskich widoków.

zapraszam do galerii

Do swojej galerii zdjęć z wycieczki zaprasza również Zbyszek Kozak - wejście tutaj

Komentarze [1] 27 maja 2010 17:09 Dodał: krzysztof

Rajd rowerowy dookoła gminy Lipie - 23 maj 2010

W osiem niedziel poznamy osiem gmin, które powołały Lokalną Grupę Działania - „Zielony Wierzchołek Śląska”. Dziś czas na Lipie. Niegdyś Danków dominował w tej części Śląska, a może historycznie Małopolski, ale czasy się zmieniają. Lipie wita liczną grupę rowerzystów niepewną pogodą. Wkrótce jednak, ku zaskoczeniu wszystkich i wbrew deszczowym prognozom , słońce będzie nam sprzyjać. Aż do końca dnia. To nie jedyne pozytywne zaskoczenie. Kolejne, to otwartość i gościnność mieszkańców gminy i władz samorządowych. Wójt znalazł w niedzielne przedpołudnie czas na spotkanie, mimo zmęczenia udziałem w akcji usuwania skutków powodzi. Nie szczędząc czasu, przekazał wiele interesujących faktów, zapisanych w ludzkiej pamięci, a ilustrujących niezwykle barwne i nieznane dzieje ziemi dankowskiej. Spotkaliśmy włodarza gminy, którego tutejsi mieszkańcy uszanowali wyborem, a my poznaliśmy jako człowieka kochającego swoją małą ojczyznę.  Na tyle ile mógł, ruszył na trasę wycieczki, wraz z panią sekretarz, która przemierzyła cały szlak, dzieląc się również wieloma ciekawymi informacjami. Będąc tylko gośćmi, doceniamy tę aktywność i swego rodzaju zawodową bezinteresowność. Poznając malownicze i okryte tajemnicą minionych lat zakątki lipieńskiej ziemi, będziemy chcieli tu wracać, by popatrzeć, co się zmienia i pokazać te miejsca innym. To skuteczna promocja, która z powodzeniem trafia do ludzi, coraz liczniej propagujących aktywny wypoczynek i poszukujących spotkania z pięknem świata i śladami przeszłości.
Przygotowana wcześniej trasa wycieczki, ze względu na podtopienia i błoto pokrywające leśne ścieżki, uległa niewielkim modyfikacjom. Zmiany można prześledzić na mapie dostępnej tutaj. Jej najciekawsze fragmenty i obiekty godne zainteresowania zostały zaznaczone i opisane. Do poznaniu wątków historycznych, organizator rajdu zaprosił pasjonatów i znawców historii ziemi kłobuckiej i krzepickiej, którzy dzielili się swą wiedzą. Przy zwiedzaniu rezerwatu Szachownica usłyszeliśmy wiele ciekawostek przyrodniczych i geologicznych. U podnóża ruin dankowskiej twierdzy, cofnęliśmy czas do epoki rycerskich waśni i szwedzkiego potopu. W Parzymiechach – mniej odległa historia, choć nie mniej krwawa i tragiczna, opisująca losy gen. Stanisława Sojczyńskiego, ps. Warszyc -  organizatora i dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Ta lekcja historii i patriotyzmu dobiegła końca w gościnnym lipieńskim Domu Kultury. Dziękując organizatorom imprezy za włożony trud w jej przygotowanie, pozostaje cierpliwie czekać na następną wycieczkę, tym razem wokół gminy Wręczyca. Za trzy tygodnie – 13 czerwca. Dla nas tym ciekawiej, że będzie bliżej tam dojechać z Blachowni.

lgd_lipie1_min.jpg

Linki do pozostałych galerii zdjęć, są zamieszczone poniżej - w komentarzach oraz na Częstochowskim Forum Rowerowym
Na koniec suplement w postaci galerii zdjęć z jaskini Szachownica autorstwa Jerzego Walaszczyka. W czasie wycieczki, ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy wejść do wnętrza jaskini, ale pozostały fotki sprzed niemal trzech lat, do obejrzenia których zapraszamy.
jask_min.jpg

Komentarze [3] 25 maja 2010 20:39 Dodał: krzysztof