Biegaj z nami - wtorki i czwartki, godzina 19.15

Całą zimę “przebiegaliśmy”, przygotowując się do sezonu. Dla większości z nas już za moment najważniejsza impreza - Maraton Krakowski. Nim pobiegniemy w niedzielę 25 kwietnia jego trasą, we czwartek 22-go, spotkamy się jak zwykle o 19.15, by omówić strategię i szczegóły wyjazdu. Na konsultacje zaprasza Jacek Chudy, który podzieli się swoim doświadczeniem, zdobytym w wielu podobnych imprezach.

Tymczasem, standardowo w każdy wtorek i czwartek wybiegamy o 19.15 spod bramy plebani na wieczorne przebieżki. Czasem nieco dłuższe, czasem krótsze, ale zawsze pełne uroków już wiosennych klimatów, a czasem pogodowych niespodzianek.

Grupa staje się coraz liczniejsza. Możliwości się doskonalą, a obecność biegających kobiet zdecydowanie podnosi estetykę i kulturę słowa. Przecież nie biegamy milcząc, a to jak się prezentujemy, też nie jest bez znaczenia.
Zapraszamy kolejnych chętnych na aktywny relaks. Biegający pytają zwykle o czas i długość przebytej trasy, a przed wyruszeniem z domu - o pogodę. Pomiar dystansu można z dużą dokładnością przeprowadzić korzystając z mapy internetowej : www.map24.interia.pl a prognozę pogody z serwisu ICM lub pogodynki

biegacz_min.jpg

We wtorek 17 listopada pokonaliśmy trasę przedstawioną na mapie, a na najbliższy czwartek 19-tego planujemy nieco dłuższy, dwugodzinny “spacerek“. Oby tylko leśne dukty nie rozmiękły po opadach i były możliwe do pokonania.We czwartek 19-tego, pogoda nie sprawiła zawodu, ale zdecydowaliśmy skrócić dystans o połowę, do tego na mapce. W kolejny wtorek (24 listopada), o ile nic nie stanie na przeszkodzie przebiegniemy w dwóch pętlach łącznie 21,6 km, po trasie jak na tej mapce.Pomysły na bieganie mogą być różne. Nawet tak niekonwencjonalne, jak bieg z Blachowni do małej jurajskiej miejscowości Choroń. Został on zrealizowany we czwartek 17 września. Trasę o długości 30,35 km przebiegliśmy w 3 godziny i trzy minuty, wliczając w to krótkie przerwy na ugaszenie pragnienia i przebycie ruchliwej trasy katowickiej. Zróżnicowana nawierzchnia, od dziurawego asfaltu po piach i błoto na leśnych ścieżkach oraz liczne wzniesienia, stwarzały dodatkowe wyzwania ale równocześnie stanowiły dobre przygotowanie do biegu maratońskiego. Trasę można (klikając tutaj) prześledzić na mapie i oczywiście spróbować poprawić nasz czas. Dla ścisłości, początek wyznaczyliśmy pod kościołem parafialnym w Blachowni a koniec w Choroniu, przy posesji na ulicy Wolności nr. 59. Czekamy na śmiałków i ciekawe wieści.

Komentarze Dodaj komentarz 7 kwietnia 2010 22:00 Dodał: krzysztof
Separator

Komentarze do notki "Biegaj z nami - wtorki i czwartki, godzina 19.15" (27)

  1. Zesiu 27 września 2007 15:23

    A kto zawsze przychodzi na te biegi ??? ;-)

  2. Zesiu 27 września 2007 19:33

    Mam jeszcze pytanie macie moze numer kom. Jacka Chudego???
    Jak tak to podajcie :-)

  3. Zesiu 28 września 2007 17:33

    Mozemy dzisaj pobiegnac 5 km/7km tak luzem bo wsobote mnie nie bedzie , jade na wesele:-)

  4. smutas 28 września 2007 20:40

    Zesiu przyjdź to zobaczysz, nie bój się. Jacka Ch. nie ma w kraju…ale wróci!

  5. jacek 28 września 2007 21:28

    Jednak nie możemy być dzisiaj. W sobotę będziemy biegać po 21.00

  6. jacek chudy 29 września 2007 15:32

    jestem z was wszystkich bardzo dumny ze czynnie uprawiacie biegi i smutno mi bez was lecz obiecuje ze to wszystko nadrobimy po 29.10.07 i juz nigdy was nie zostawie
    Jacek Chudy

  7. Jacek 29 września 2007 17:35

    Jacuś wracaj szybko! Czekamy na Ciebie. Jesteśmy pewnie, że tam za wieloma rzekami również biegasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Hej asfalty w Blachowni są co raz lepsze!!! hihihi

  8. Zesiu 3 października 2007 15:12

    We czwartek mamy zrobic 17 km? Ale a tyle nie zrobie ;-)

  9. Zesiu 3 października 2007 15:31

    na Babia góre ile trzeba zaplocic?

  10. Zesiu 13 października 2007 19:26

    Okturej sa biegi???

  11. Jacek Chudy 20 października 2007 17:56

    Pozdrawiam Was Wszystkich dnia 21.10.07.bede reprezentowal Blachownie i klub KTA w maratonie w Amsterdamie.Start godzina 10-30.Trzymajcie za mnie kciuki.28 10 07 spotkamy sie na niedzielnych biegach przelajowych.Trzymajcie kciuki i wspierajcie mnie duchowo-wasz Jacek!!!!!!!!

  12. Zesiu 5 grudnia 2007 18:21

    biegliscie we wtorek???

  13. Jacek Chudy 5 grudnia 2007 22:16

    biegałem o 20.15 sam ze wzgledu na sprawy organizacyjne KKTA i Grand Prix Zapraszamy w Czwartek

  14. Zesiu 6 grudnia 2007 15:16

    to trzebalo do mnie zadzwonic ;)

  15. Jacek Chudy 10 stycznia 2008 22:54

    No dzisiaj to daliśmy czadu,a ten ostatni kilometr w 3.30 był super.Odzyskałem juz wzrok i dotyk.Jestem z was dumny Jasiu,Marcinie,Jarku i Krzysiu.
    PS.Dobrze że bieg byl lajtowy………HI HI

  16. Jacek Chudy 11 stycznia 2008 22:42

    Poprawka do wczesniejszej wypowiedzi pojawił się młody,anbitny i bardzo waleczny z dystansem biegu Piotr M.Witamy Cię gorąco.
    PS.jeszcze tylko pare tysięcy km i za dwa lata jedziemy na Maraton.

  17. Jacek Chudy 11 stycznia 2008 22:49

    Jeśli chodzi o reprezentantów KKTA w 12-godzinnym biegu w Bochni proponuję:Krzysia,Jasia,Jarka i Jacka brakuje nam jednego rezerwowego.Impreza 1-2 marca,koszt z przejazdem i noclegiem to ok 110zł[paliwo+oplata startowa] od osoby.Jeśli będziecie chętni to w poniedziałek wszystkie formalności załatwię.Pozdrawiam JACEK

  18. Marcin 12 kwietnia 2008 06:09

    Czy któryś z biegaczy czół się zmęczony po tym biegu?
    Ja nie czułem zmęczenia, nie mam zakwasów i czuje się wspaniale:)

  19. Jarek 12 kwietnia 2008 12:20

    Myślałem, że dzisiaj będzie gorzej :) Boli bo boli, ale mogę się poruszać i raczej zakwasów też nie mam. Chociaż byłem ostatni z tych , którzy dobiegli do mety to jestem z siebie dumny i zadowolony. Pozdrawiam wszystkich “szaleńców” i do zobaczenia na trasie!

  20. jacek pleban 20 października 2008 11:06

    taaaak!!!!!! dlaczego u mnie nie ma takich lasów i chętnych do biegania :( . przydałby się ktoś do motywacji.

  21. krzysiek 20 października 2008 22:51

    Jak jeszcze trochę potrenujemy, może dobiegniemy w Twoje włości. Jesteśmy coraz lepsi, więc zacznij sadzić las.

  22. ludoviko 21 października 2008 21:10

    KURU KUN NI! Biegaj z nami! dzięki za dziś. pozdrawiam.

  23. jacek pleban 26 października 2008 18:30

    68 km - to więcej niż maraton, więc pewnie nie doczekam się!!!

  24. Zychu 6 kwietnia 2009 14:38

    Ile ma km. trasa w lesie przez Kubowicza ??

  25. krzysztof 6 kwietnia 2009 17:58

    Trasa, którą biegamy w niedzielne popołudnia ma dokładnie 3 040 metrów

  26. Zychu 7 kwietnia 2009 16:13

    thx

  27. Tadeusz Głomb 22 maja 2009 23:03

    Zapraszam na moją stronę, gdzie prezentuję realizację IDEI Biegi 31.000 JPII na Olimpiadę 2020. Jeśli się włączycie to możecie spróbować przedłużyć trasę niedzielnego biegania do 3.100m.

    Byłbym też zadowolony gdyby adres mojej strony był prezentowany na Waszej stronie.

    DziadegTadeg - Tadeusz Głomb, 0-34-322-08-56

Separator

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.