W osiem niedziel poznamy osiem gmin, które powołały Lokalną Grupę Działania - „Zielony Wierzchołek Śląska”. Dziś czas na Lipie. Niegdyś Danków dominował w tej części Śląska, a może historycznie Małopolski, ale czasy się zmieniają. Lipie wita liczną grupę rowerzystów niepewną pogodą. Wkrótce jednak, ku zaskoczeniu wszystkich i wbrew deszczowym prognozom , słońce będzie nam sprzyjać. Aż do końca dnia. To nie jedyne pozytywne zaskoczenie. Kolejne, to otwartość i gościnność mieszkańców gminy i władz samorządowych. Wójt znalazł w niedzielne przedpołudnie czas na spotkanie, mimo zmęczenia udziałem w akcji usuwania skutków powodzi. Nie szczędząc czasu, przekazał wiele interesujących faktów, zapisanych w ludzkiej pamięci, a ilustrujących niezwykle barwne i nieznane dzieje ziemi dankowskiej. Spotkaliśmy włodarza gminy, którego tutejsi mieszkańcy uszanowali wyborem, a my poznaliśmy jako człowieka kochającego swoją małą ojczyznę. Na tyle ile mógł, ruszył na trasę wycieczki, wraz z panią sekretarz, która przemierzyła cały szlak, dzieląc się również wieloma ciekawymi informacjami. Będąc tylko gośćmi, doceniamy tę aktywność i swego rodzaju zawodową bezinteresowność. Poznając malownicze i okryte tajemnicą minionych lat zakątki lipieńskiej ziemi, będziemy chcieli tu wracać, by popatrzeć, co się zmienia i pokazać te miejsca innym. To skuteczna promocja, która z powodzeniem trafia do ludzi, coraz liczniej propagujących aktywny wypoczynek i poszukujących spotkania z pięknem świata i śladami przeszłości.
Przygotowana wcześniej trasa wycieczki, ze względu na podtopienia i błoto pokrywające leśne ścieżki, uległa niewielkim modyfikacjom. Zmiany można prześledzić na mapie dostępnej tutaj. Jej najciekawsze fragmenty i obiekty godne zainteresowania zostały zaznaczone i opisane. Do poznaniu wątków historycznych, organizator rajdu zaprosił pasjonatów i znawców historii ziemi kłobuckiej i krzepickiej, którzy dzielili się swą wiedzą. Przy zwiedzaniu rezerwatu Szachownica usłyszeliśmy wiele ciekawostek przyrodniczych i geologicznych. U podnóża ruin dankowskiej twierdzy, cofnęliśmy czas do epoki rycerskich waśni i szwedzkiego potopu. W Parzymiechach – mniej odległa historia, choć nie mniej krwawa i tragiczna, opisująca losy gen. Stanisława Sojczyńskiego, ps. Warszyc - organizatora i dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Ta lekcja historii i patriotyzmu dobiegła końca w gościnnym lipieńskim Domu Kultury. Dziękując organizatorom imprezy za włożony trud w jej przygotowanie, pozostaje cierpliwie czekać na następną wycieczkę, tym razem wokół gminy Wręczyca. Za trzy tygodnie – 13 czerwca. Dla nas tym ciekawiej, że będzie bliżej tam dojechać z Blachowni.

Na koniec suplement w postaci galerii zdjęć z jaskini Szachownica autorstwa Jerzego Walaszczyka. W czasie wycieczki, ze względów bezpieczeństwa nie mogliśmy wejść do wnętrza jaskini, ale pozostały fotki sprzed niemal trzech lat, do obejrzenia których zapraszamy.